This site will look much better in a browser that supports web standards, but it is accessible to any browser or Internet device.





Najbliższy mecz
Ostatni mecz
Tabela 2017/2018
1 Prochowiczanka 16
2 Sparta Rudna 15
3 Konfeks Legnica 14
4 Odra Chobienia 13
5 UKS Huta Przemków 12
6 Płomień Radwanice 11
7 Iskra Księginice 11
8 KS Męcinka 10
9 Iskra Kochlice 8
10 Zamet Przemków 6
11 Czarni Rokitki 6
12 Kaczawa Bieniowice 4
13 Kuźnia Jawor 4
14 KS Legnickie Pole 3
15 Dąb Siedliska 3
16 Grom Gromadzyń 1
więcej
6 kolejka 17.09.17
Zamet - Bieniowice 3:1
Księginice - Konfeks 1:1
Kochlice - Grom 3:1
Kuźnia - Rokitki 2:0
Siedliska - UKS Huta 2:6
Legnickie Pole - Chobienia 1:2
Męcinka - Radwanice 1:1
Rudna - Prochowiczanka 0:1
7 Kolejka 24.09.17
Prochowiczanka - Zamet
Radwanice - Rudna
Chobienia - Męcinka
UKS Huta - Legnickie Pole
Rokitki - Siedliska
Grom - Kuźnia
Konfeks - Kochlice
Bieniowice - Księginice
Snajperzy 2017/2018
Kryza Piotr 5
Wójcik Kamil 4
Cirko Michał 3
Wiśniewski Dominik 3
Kulikowski Grzegorz 2
Kowalczyk Krystian 1
Janeczko Michał 1
Plebaniak Dominik 1
Trochanowski Marek 1
Nasi Sponsorzy

.

Wiadomości

Harmonogram treningów
LDJM: - poniedziałek i pi±tek o 15;00 wtorek i czwartek 18;00
Trampkarz: - wtorek i czwartek 18;00 oraz ¶roda 15;00
Młodzik I: - poniedziałek, wtorek i ¶roda godz 15;00
Młodzik II: - poniedziałek 18;00, czwartek 15;00
Orlik 2007: - wtorek 17;30, czwartek 16;00
Orlik 2008: - wtorek 16;00, Pi±tek 16;30
Żak 2009: - poniedziałek i ¶roda 16;45, czwartek 18;00
Żak 2010 - 2011: - poniedziałek i pi±tek 16;45
Bambinis 2012 i młodsi: - wtorek i czwartek 16;45
Puchar Polski III runda
22/09/2017 8:50
Rudna 20 września 2017 godz.16:30

Puchar Polski III runda

Sparta Rudna - Konfeks 2:2 (1:0) karne 4:2

BramkI: Winnik, Piotrowski

Sędzia:

Widzów: ok.80

Trener Andrzej Kisiel w meczu pucharowym dał szansę gry od pierwszych minut zawodnikom rezerwowym.
W składzie pojawiło się tylko 3 zawodników z pierwszej 11.
W pierwszej połowie gra naszego zespołu nie mogła zachwycać ponieważ było dużo niedokładności w grze i brakło zrozumienia. W tej części meczu straciliśmy bramkę po samobójczym strzale Marka Trochanowskiego.
Druga połowa spotkania była już zdecydowanie lepsza w naszym wykonaniu. W tej części gry kontrolowaliśmy spotkanie będąc zespołem dużo lepszym. Wyrównującą bramkę dla naszego zespołu zdobył Hubert Winnik dobijając odbitą piłkę przez bramkarza gospodarzy po silnym strzale Kulikowskiego.
Kwadrans przed końcem spotkania Sparta zdobyła prowadzenie. 10 min później wyrównującą bramkę dla naszego zespołu zdobył Gabriel Piotrowski.
Mecz zakończył się wynikiem remisowym 2:2 w związku z czym sędzia zarządził konkurs rzutów karnych. Lepsi w nich okazali się zawodnicy Sparty, którzy bezbłędnie wykonywali jedenastki.
W naszym zespole rzutów karnych nie wykorzystali Piotrowski i Kwaśniewski natomiast bezbłędnie strzelili Bazan i Janeczko.
Był to pożyteczny mecz dla naszych młodych zawodników, który pokazał że w meczu mistrzowskim grając w pełnym składzie będziemy mieć duże szanse na odniesienie zwycięstwa z tym zespołem.

Konfeks: Skibiński, Trochanowski, Pazio, Hoszowski, Bazan, Kwaśniewski, Jazowiecki (76 Piotrowski), Winnik, Kulikowski (76 Janeczko), Plebaniak (76 Cirko)
Grad bramek w meczu juniorów
22/09/2017 8:41
Legnica 16 wrzesnia 2017 godz.11:00

Dolnośląska Liga Juniorów Młodszych

WKonfeks Legnica - WKS Śląsk Wrocław 3:8 (2:4)

Bramki dla Konfeksu: Krupa 15, Słoniewski 28, Dzierbicki 54

Po niezłym meczu i zwycięstwie na ciężkim terenie Ślęzy Wrocław liczyliśmy na pierwszą wygraną u siebie naszych juniorów młodszych. Niestety, przeciwnik tym razem okazał się zbyt wymagający, ponieważ podejmowaliśmy zespół WKS Śląsk Wrocław. Doznaliśmy wysokiej porażki w nieco hokejowym wyniku 3:8, jednak szczególnie początek spotkania nie zapowiadał takiego obrotu spraw. Nasi zawodnicy grali i walczyli jak równy z równym, co udokumentowali golem Krupy w 15 minucie spotkania. Z biegiem czasu jednak gracze Śląska coraz śmielej zaczęli przedostawać się pod naszą bramkę. W wyniku opanowania środkowej strefy boiska rywale organizowali szybkie i dynamiczne akcje zarówno w bocznych, jak i w środkowym sektorze boiska. W 20 minucie meczu Śląsk doprowadził do remisu i w naszej drużynie znowu pojawiły się stare demony. Chwila rozluźnienia, dekoncentracji i po 10 minutach oraz strzeleniu trzech kolejnych bramek mecz właściwie już dla nas się skończył. Po tym czasie nieco otrzeźwieliśmy i do przerwy bramkę na 2:4 po ładnej akcji z Chabeckim zdołał strzelić Słoniewski, choć do przerwy rywale trafili ponownie i wynik brzmiał 2:5. Po zmianie stron zamiast od razu wziąć się do mocnej pracy nasi gracze po raz kolejny oddali pole rywalom, dzięki czemu Śląsk dołożył w przeciągu 10 minut kolejne trzy bramki do swojego dorobku. Od tego momentu mecz wyrównał się, akcje toczyły się w obie strony a gola ustalającego wynik spotkania na 3:8 zdobył Dzierbicki, kończąc piękną i dynamiczną akcję całej drużyny. Pomimo starań i ambitnej postawy oraz kilku dogodnych sytuacji nie udało się już zmniejszyć wyników porażki i w dalszym ciągu pozostajemy drużyną, która na własnym boisku jeszcze nie potrafiła zapunktować. Należy jednak przyznać że w pojedynku z bardzo mocnym Śląskiem momentami pokazaliśmy ładną dla oka i skuteczną piłkę, w szczególności w pierwszych dwudziestu minutach gry.

Konfeks: Garbacz Łukasz, Cerolewicz(74 Garbacz Marcin), Przerywacz, Taraciński, Górski (55 Tumilewicz), Rzeszotko, Krupa (41 Hawran), Kułacz (60 Ignaszewski), Dzierbicki (78 Fronc), Słoniewski (65 Lewandowski), Chabecki
Podział punktów w Księginicach
17/09/2017 16:38
Księginice 17 września 2017 godz.16:00

Liga Okręgowa

Iskra Księginice - Konfeks Legnica 1:1 (0:1)

Bramki : 0:1 Kulikowski 2 min, 1:1 Kocot 85 min.

Sędzia Robert Parysek (Del. Głogów)

Widzów: ok.80

Mecz rozpoczął się bardzo dobrze dla naszego zespołu ponieważ już w 2 min zdobyliśmy prowadzenie. Grzegorz Kulikowski przeprowadził piękny 40 m rajd minął trzech zawodników i strzałem w długi róg pokonał bramkarza gospodarzy Piotra Krysę - była to piękna bramka - ozdoba tego meczu. W 5 min Michał Cirko będąc 6 m przed bramkarzem gospodarzy trafił piłką w interweniującego bramkarza. Szkoda bo była to super sytuacja bramkowa. W 7 min napastnik Iskry wyszedł sam na sam z Sebastianem Tamiołą - na nasze szczęście lepszym w tym pojedynku okazał się nasz bramkarz.
Do 29 min nasz zespół całkowicie kontrolował grę i wydawało się, że dalsze bramki są kwestią czasu.
W 29 min pomocnik Iskry brutalnie sfaulował naszego zawodnika Kamila Hoszowskiego za co otrzymał czerwoną kartkę. Gdy wydawało się, że nasz zespół powinien mieć w tym meczu dużo łatwiej grając z przewagą jednego zawodnika.
Rzeczywistość okazała się zupełnie inna. Od tego momentu to gospodarze przejęli inicjatywę w grze. W40 min napastnik Iskry oddał piękny strzał z narożnika pola karnego w okienko, który kapitalnie obronił Sebastian.
W 68 min ładną indywidualną akcję przeprowadził Dominik Wiśniewski wykładając piłkę na 12 m Kulikowskiemu, który nie wykorzystał tej sytuacji. W 70 min spotkania losy meczu powinny być rozstrzygnięte na naszą korzyść jednaj Michał Cirko znów nie wykorzystał setki, strzelając z 12 m już leżącego obrońcę Iskry.
Zemściło się to w 80 min gdy gospodarze strzałem głową zdobywają wyrównującą bramkę. Szkoda straconych 2 punktów, ponieważ mecz ten powinien być wygrany.
- Z jednej strony punkt wywalczony w Księgnicach cieszy, bo ostatnio z Iskrą regularnie przegrywaliśmy. Patrząc jednak na przebieg meczu, to odczuwam ogromny niedosyt, bo zwycięstwo było bardzo blisko. Straciliśmy dwa punkty trochę na własne życzenie – podsumował mecz trener Andrzej Kisiel.

Konfeks: Tamioła – Hoszowski, Pazio, Bazan, Kowalczyk – Janeczko, Grządkowski, Piotrowski (83 Kwaśniewski), Cirko (73 Kryza), Kulikowski – Wiśniewski (73 Plebaniak).
Pierwsze zwycięstwo juniorów
14/09/2017 18:33
Wrocław 13 września 2017 godz.13:00

Dolnośląska Liga Juniorów Młodszych

Ślęza Wrocław - Konfeks 2:3 (0:2)

Bramki dla Konfeksu: bramka samobójcza 15 min, Dzierbicki 25 min, Przerywacz 80 min

W 6 kolejce Ligi Dolnośląskiej Juniorów Młodszych wreszcie powody do radości zafundowali nam nasi młodzi zawodnicy, którzy przywieźli trzy punkty z gorącego terenu Ślęzy Wrocław. Spotkanie od początku toczyło się w dosyć szybkim tempie, jednak obydwu zespołom ciężko było skonstruować ciekawą akcję ofensywną.
Pierwsza połowa przebiegała pod znakiem dominacji naszej drużyny, która cierpliwie rozgrywała akcje na połowie rywali i dążyła do strzelenia upragnionej bramki. Bardzo aktywni byli skrzydłowi Słoniewski i Dzierbicki oraz grający w ataku Chabecki. Na drodze stawali jednak twardo grający obrońcy rywali bądź niedokładność w ostatnim podaniu.
Konfeks w nieco przypadkowy sposób dopiął swego w 15 minucie spotkania, kiedy Taraciński wrzucił piłkę w pole karne, a obrońca Ślęzy nieszczęśliwie uderzył piłkę tyłem głowy, całkowicie myląc interweniującego bramkarza własnej drużyny. Drugą bramkę 10 minut później zdobył Dzierbicki, który zachował się najprzytomniej w polu karnym gospodarzy przy stałym fragmencie gry i z bliska wpakował piłkę do siatki.
Druga połowa przyniosła z kolei lepszą i bardziej agresywną grę gospodarzy, którzy za wszelką cenę dążyli do odwrócenia losów meczu. Taki rozwój wypadków sprawił, że naszym zawodnikom rozgrywanie piłki przychodziło z większym trudem, a co za tym idzie nie tworzyliśmy już takiego zagrożenia pod bramką przeciwnika. Na domiar złego po wrzutce z bocznego sektora boiska przypadkowo piłkę w polu karnym ręką odbił Dzierbicki i po wykorzystaniu rzutu karnego przez zawodnika Ślęzy zrobiło się nerwowo. Od tego momentu na boisku panował chaos, wiele niedokładności z obydwu stron, łatwe i niepotrzebne straty.
W 74 minucie spotkania w zamieszaniu podbramkowym po rzucie rożnym zawodnik Ślęzy z bliska wpakował piłkę do siatki. Na całe szczęście ta przypadkowa sytuacja zdeterminowała naszych graczy do rzucenia się do ataku, dzięki czemu w ostatnich pięciu minutach mieliśmy kilka dogodnych sytuacji do strzelenia gola. Bohaterem w ostatniej minucie został jednak Przerywacz, który po dośrodkowaniu Rzeszotki z rzutu rożnego wyskoczył najwyżej w polu karnym i strzałem głową zdobył piękną bramkę przy słupku. W doliczonym czasie gry stuprocentową sytuację miał jeszcze Słoniewski, który po akcji dwujkowej z Chabeckim wyszedł sam na sam z bramkarzem, jednak nie trafił czysto w piłkę. Do końca grający bardzo ambitnie gracze Konfeksu nie pozwolili przeciwnikom przedostać się pod naszą bramkę i zdobyli upragnione i wyczekiwane od początku sezonu zwycięstwo, które mamy nadzieję będzie dobrym prognostykiem przed czekającymi nas następnymi trudnymi meczami w LDJM.

Konfeks: Garbacz Łukasz – Górski Wojtek (65 Ignaszewski), Przerywacz, Taraciński, Cerolewicz, Rzeszotko (80 Garbacz Marcin), Krupa (50 Tumilewicz), Dzierbicki (65 Urynek), Słoniewski, Kułacz (74 Lewandowski), Chabecki
Juniorzy bez punktów w Oławie
11/09/2017 20:05
Oława 9 września 2017 godz.13:00

Dolnośląska Liga Juniorów Młodszych

KS Oława - Konfeks Legnica 5:1 (5:0)

Bramka dla Konfeksu: Przerywacz 45 min

Juniorzy młodsi w miniony weekend udali się na bardzo trudny teren do wicelidera Ligi Dolnośląskiej – KS Oława. Niestety w tym ciężkim spotkaniu nie mogliśmy skorzystać z kilku podstawowych zawodników, zmagających się z urazami – przede wszystkim w formacji obronnej. I ten fakt bezlitośnie wykorzystali gospodarze, którzy pomimo bardzo dobrego początku spotkania i kilku sytuacji ze strony Konfeksu wyprowadzili szybką kontrę zakończoną zdobyciem gola w 10 minucie spotkania. Jeśli chodzi o posiadanie piłki i konstruowanie akcji spotkanie to w pierwszej połowie było dosyć wyrównane, jednak naszym zawodnikom po raz kolejny zabrakło zimnej krwi przy finalizacji pod bramką rywala. A że niewykorzystane sytuacje się mszczą, a przeciwnik w pierwszej połowie był skuteczny do bólu, to niemal każda okazja ze strony Oławian lądowała w bramce bezradnego Prusa. Taki rozwój spraw był możliwy również dzięki błędom w ustawieniu naszych obrońców, którzy pozwalali przeciwnikom na zbyt wiele i nie byli w stanie przecinać piłek zagrywanych na wolne pole do szybkich napastników rywali. Jednak przegrana pierwsza połowa w stosunku 0:5 zupełnie nie odzwierciedlała sytuacji na boisku. Nasi gracze po reprymendach i drobnych korektach w ustawieniu w drugiej połowie nie pozwolili już rywalom na tak bezkarne wchodzenie we własną strefę obrony, do roboty wzięli się również napastnicy. Dzięki aktywnym Rzeszotce i Krupie udało się zbudować kilka kolejnych akcji ofensywnych, jednak pod bramką przeciwnika wciąż nie mogli się odblokować Chabecki czy Słoniewski. Druga część gry pomimo, iż przebiegała pod znakiem dominacji naszej drużyny przyniosła tylko honorową bramkę autorstwa Przerywacza, a że skoncentrowani obrońcy oraz bramkarze naszej drużyny nie dopuścili już do utraty kolejnych goli, mecz zakończył się wynikiem 5:1 na korzyść Oławian.
W dalszym ciągu liczymy na przebudzenie naszej drużyny z letniego marazmu i zaprezentowanie solidnej postawy przez cały mecz, tak abyśmy mogli cieszyć się wreszcie z upragnionego zwycięstwa.
Najbliższa okazja ku temu nadarzy się już w środę, kiedy to w 6 kolejce gier udamy się na mecz wyjazdowy ze Ślęza Wrocław.

Konfeks: Prus (67 min Garbacz Łukasz), Tumilewicz(20 minIgnaszewski, 74 min Lewandowski), Kuboń, Cerolewicz, Górski (57 min Urynek), Rzeszotko, Przerywacz, Krupa, Kułacz (65 min Dzierbicki), Chabecki (75 min Garbacz Marcin), Słoniewski
Dramatyczny mecz seniorów
10/09/2017 17:00
Legnica 10 września 2017 godz.11:00

Liga Okręgowa

Konfeks Legnica - Kaczawa Bieniowice 2:2 (1:1)

Bramki: 1:0 Wójcik 25 min (karny), 1:1 Chmurowski 37 min, 1:2 Kowalski 68 min, 2:2 Wójcik 90 min+6

Sędzia: Mateusz Witkowski (Del.Legnica)

Widzów: ok.100

Po 4 zwycięskich meczach nasz zespół liczył na kolejne zwycięstwo w meczu z Kaczawą.
Jednak już początek meczu pokazał, że będzie to trudny przeciwnik, ponieważ grał dobrą piłkę mając w swoich szeregach tak dobrych zawodników jak Popecki Adam, Kowalski Marcin, Śliwiński Michał i bardzo dobrze broniący bramkarz Miłosz Kudłacz.
Goście zdobyli w początkowych minutach przewagę w środku pola gdyż nasi pomocnicy w sumie w pierwszej połowie grali bardzo słabo.
Szczęście do naszego zespołu uśmiechnęło się w 24 min gdy bardzo dobrze broniący bramkarz gości Kudłacz w walce o górną piłkę nie rozważnie sfaulował Kowalczyka.
Rzut karny pewnie wykorzystał Kamil Wójcik dając nam prowadzenie 1:0.
W 37 min straciliśmy kuriozalną bramkę, gdy Paweł Chmurowski chciał dośrodkować piłkę z linii bocznej z około 40 m, a piłka wylądowała w naszej bramce.
Kaczawa w 42 min miała dobrą sytuację bramkową gdy po rzucie rożnym Omański Jarosław strzelał z 7 m głową jednaj jego strzał obronił Sebastian Tamioła.
Po ostrej reprymendzie w szatni trenera Andrzeja Kisieli i dokonaniu 3 zmian - na boisko weszli Kulikowski, Wiśniewski i Kwaśniewski, nasz zespół zaczął lepiej grać.
Dominik Wiśniewski w 47 min powinien strzelić bramkę jednak z 2m strzelił obok.
W 50 min po ładnej akcji Cirki strzał Wiśniewskiego z 12 m ląduje na słupku.
W 55 min rzut wolny z 18 m strzela Wójcik jednak na posterunku jest Kudłacz.
W 63 min ponownie Wiśniewski otrzymuje świetną piłk&# ; w polu karnym jednak z 12 m strzela w bramkarza.
Minutę później Grzegorz Kulikowski strzelając rzut wolny z 16m strzela w poprzeczkę.
Jak to bywa w piłce nożnej nie wykorzystane sytuacje się mszczą i w 70 min Marcin Kowalski daje prowadzenie gościom. W 77 min mamy 2 setki, których kolejno nie wykorzystują Wiśniewski i Wójcik.
W 87 min wydaje się że bramka dla naszego zespołu musi paść jednak Oliwier Dańczak z 8 m podaje piłkę bramkarzowi. Sędzia dolicza do podstawowego czasu gry 3 minuty, w ciągu których kontuzji ulega bramkarz gości i przerwa w zawodach trwa około 2 min. Następnie schodzący z boiska zawodnik Kaczawy żegna się ze wieloma zawodnikami (trwa to około minuty) w związku z tym sędzia musi przedłużyć mecz o kolejne minuty.
Ambitna i konsekwentna gra naszego zespołu do końca wreszcie przynosi efekt gdy Kamil Wójcik z 10 m mocnym strzałem daje nam wyrównanie.
Tracimy pierwsze punkty w sezonie, jednak dalej jesteśmy nie pokonanym zespołem. Pomimo, że ten mecz graliśmy słabiej jednak w drugiej połowie stworzyliśmy sześć 100% sytuacji bramkowych, których nie wykorzystaliśmy.
Na uwagę zasługuje dobra gra drużyny Kaczawy, która w tym spotkaniu pokazała, że zasługuje na zdecydowanie wyższe miejsce w tabeli od tego które obecnie zajmuje.
Po meczu spotkaliśmy się na grilu wyjaśniając wszystkie sporne kwestie i mobilizując się do najbliższego meczu, który rozegramy na boisku w Księginicach z Iskrą w niedzielę 17.09 o godz 16;00.
Liczymy na dobry mecz i odniesienie zwycięstwa.

Konfeks: Tamioła – Hoszowski, Wójcik, Pazio , Kowalczyk – Janeczko (64 min Dańczak ), Piotrowski (46 min Kulikowski), Grządkowski, Plebaniak (46 min Kwaśniewski) – Cirko (86 min Bazan), Kryza (46 min Wiśniewski).
Kaczawa: Kudłacz – Domagała, Omański, Komaniecki , Kasperowicz (90 min Wroński) – Serenda, Śliwiński , Popecki, Chmurowski, Kowalski – Kontraktewicz (81 min Brzózka)
Efektowne zwycięstwo młodzików
06/09/2017 21:28
Legnica 2 września 2017 godz.13:00

Klasa Okręgowa młodzikow

Konfeks - Unia Rosochata 19:0 (7:0)

Bramki: Rychlicki 6, Kondratowicz 3, Zwiński 3, Herec 2, Bukowski 1, Ścigała 1, Jamka 1, Warchoł 1, jedna bramka samobójcza

Udanie rozpoczęli rozgrywki młodzicy występujący w klasie okręgowej pokonując zespół z Rosochaty aż 19:0 (7:0)

Konfeks: Ścigała, Dobies, Jamka, Bukowski, Kondratowicz, Duda, Zwiński, Frydrychowicz, Szlęk, Rychlicki, Herec, Warchoł
Kolejna porażka juniorów
06/09/2017 21:22
2 września 2017 godz.11:00

Dolnośląska Liga Juniorów Młodszych

Konfeks – KS Polkowice 4:5 (0:1)

Bramki dla Konfeksu:Słoniewski x2, Chabecki, Przerywacz,

Niezwykłe emocje zafundowali kibicom nasi juniorzy młodsi, występujący w Lidze Dolnośląskiej. Niestety emocje bez happy endu, ponieważ nasza drużyna kontynuowała niechlubną serię czterech porażek z rzędu. Przegrana z KS Polkowice była o tyle bolesna, iż w przekroju całego spotkania nie byliśmy zespołem gorszym a wręcz przeciwnie – stworzyliśmy sobie więcej dogodnych sytuacji do zdobycia bramki.
W meczu tym ponieśliśmy porażkę nie tyle z niezbyt dobrze dysponowanym rywalem, co z własnym brakiem koncentracji i słabą odpornością psychiczną na nieprzychylny rozwój wydarzeń. Pierwsza połowa powinna skończyć się przynajmniej 4 bramkową zaliczkę ze strony naszych młodych graczy, ponieważ trzykrotnie bramkarz gości już co prawda wyjmował piłkę z siatki po strzałach Słoniewskiego i Przerywacza, jednak za każdym razem sędzia odgwizdywał pozycję spaloną. Dodatkowo sytuację z gatunku dwustuprocentowych miał przed sobą Chabecki, który jednak będąc na 5 metrze nie trafił do pustej bramki.
W tej części gry goście przeprowadzili jedną groźną akcję, która spowodowała popłoch wśród naszych obrońców, zawodnik Polkowic wpadł z piłką w pole karne i mijając dwóch naszych graczy uderzył obok interweniującego Prusa. Gdy wydawało się, że ambicja i chęć zmazania plamy z poprzednich gier uskrzydli naszą drużynę, nastąpiło coś niewytłumaczalnego. Pomiędzy 40 a 55 minutą nasi zawodnicy dali się zepchnąć polkowiczanom do rozpaczliwej obrony i zaczęli popełniać proste, fatalne w skutki błędy w obronie oraz w wyprowadzeniu piłki spod własnej bramki. Wynikiem tego w ciągu tych fatalnych 15 minut rywale zdobyli 4 bramki, właściwie wszystkie dyskredytujące nieźle grających do tej pory obrońców i bramkarza naszej drużyny.
Przebudzenie nastąpiło dopiero w 60 minucie spotkania, kiedy Chabecki wykorzystał świetne prostopadłe podanie Cerolewicza i uderzył z pierwszej piłki przy długim słupku. Od tej pory mecz stał się bardzo atrakcyjny dla kibiców, ponieważ obydwie drużyny miały sporo sytuacji do strzelenia kolejnych goli.
Ta sztuka udała się w 73 minucie Przerywaczowi, który tym samym dał sygnał do rozpaczliwego odrabiania strat. Wola walki i zaangażowanie naszych graczy, poparta dobrą jakością i skutecznością pod bramką przeciwnika doprowadziła do strzelenia kolejnych dwóch bramek autorstwa Słoniewskiego w 76 oraz w 80 minucie meczu.
Na kolejne gole przeciwko zmęczonym gościom zabrakło już zwyczajnie czasu, pomimo tego że w ostatnich sekundach gry w polu karnym Polkowiczan przy okazji rzutu wolnego znaleźli się wszyscy zawodnicy naszej drużyny.
Bardzo szkoda tych straconych punktów, jednak ten mecz pokazał drzemiącą w naszych graczach moc, którą muszą jednak pokazywać w całym spotkaniu a nie tylko w jego fragmentach.

Konfeks: Prus, Taraciński, Tumilewicz (41 Fronc), Kuboń, Cerolewicz (78 Lewandowski), Rzeszotko, Słoniewski, Przerywacz, Krupa (52 Górski), Hawran (57 Ignaszewski), Chabecki (Kułacz 66)

Starsze wiadomości